Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
480 postów 1309 komentarzy

Swiat Akwedukta

Akwedukt - Zyje dosc dlugo i staram sie mysleć. W życiu działam na wielu obszarach :-) Fizyka, sztuka inżynierska i logika - to podstawy myślenia racjonalnego. Ale również wiem sporo o duchowości. Bo przed nią przyszłość.

Czemu samolot leci a nie spada..

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Proste doświadczenie...

Któregoś dnia, a było to dawno - spytałem studentkę budowy samlotów - jak to jest, że samolot leci i skąd biorą się te siły i momenty, które na to pozwalają.

Wyglądała na zagubioną co do odpowiedzi.  Ale to był dopiero początek jej traumy. Wziąłem do ręki łyżkę stołową i poprosiłem by ze mną poszła. Poszła.

Kiedy wszedłem do ubikacji męskiej - zaczęła się bać :-) Nioooo, nie wiem czemu - no ale to nieważne :-)

Poprosiłem ją by wzięła do ręki łyżkę stołową trzymając  ją dwoma  palcami po bokach delikatnie i przyłożyła ją do strumienia wody z płynącej z kranu umywalki.

Polecam to doświaczenie wszystkim - też i tym często latającym samolotami i nie mającym pojęcia, czemu s-t leci i nie spada :-)

Trzymając w dwóch palcach łyżkę wybrzuszoną stroną do strumienia wody - możemy  poznać podstwowe prawa fizyki :-)

No cóż. Dostała 3 na zaliczenie - za odwagę pobytu w męskim WC :-)

KOMENTARZE

  • @autor
    Po przeczytaniu 2/3 tekstu, naturalnym było pytanie - dlaczego męskie wc? Niestety, autor w ostatnim zdaniu pozbawił mnie możliwości zadania tego sarkastycznego pytania :)
    Doświadczenie z łyżką, to jak w życiu, lecisz na Irenkę lub na Pekin. Po piwko oczywiście :)
  • MOLESTOWANIE ...
    Dzisiaj wykładowca po czymś takim zostałby zaatakowany o 6 rano batalionem antyterrorystów, wysadzono by najpierw ogrodzenie jego domu w kilku miejscach. Antyterroryści (terroryści ?!) opanowaliby najpierw ogródek, potem przeszliby do ataku pozycyjnego, mozolnie zdobywając kolejne obiekty fortyfikacji. W końcu wdarliby się do środka i doszłoby do walki wręcz w wyniku której po brawurowej akcji i przy znacznych stratach w ludziach i sprzęcie udałoby im się nadludzkim wysiłkiem zmusić broniącego się wykładowcę do podpisania bezwarunkowej kapitulacji.

    Następnie wykładowca wraz ze swym Sztabem Generalnym byłby sądzony za dokonanie straszliwej zbrodni przeciwko ludzkości ...
    Sąd nie dałby wiary naiwnym zapewnieniom wykładowcy, że chciał w ubikacji pokazać studentce, jak łyżka jest przyciągana przez wodę ...
  • @Ultima Thule 00:51:42
    :) 5+
  • @Alan Parsons Project 01:00:51
    możliwy byłby też inny scenariusz:

    wykładowca popełniłby samobójstwo na gruzach swojej twierdzy, a sądzone byłyby tylko niedobitki w postaci żony i kilku wystraszonych dzieci, które na wieść o samobójstwie ojca podpisałyby bezwarunkową kapitulację nie widząc sensu w dalszym stawianiu oporu ...

    Oczywiście oskarżeni próbowaliby się wymigać od sprawiedliwości twierdząc, że wykonywali tylko rozkazy ...
  • @Ultima Thule 01:28:30
    Film mojej klientki "Stawka większa niż śmierć", osoby której na oczy nie widziałem a sukcesywni mi płaci :), upadł bo:
    a. reżyser
    b. scenariusz.
    Czytając, Ludluma kiedyś pochłaniałem w jeden wieczór, "wykładowca popełniłby samobójstwo na gruzach swojej twierdzy, a sądzone byłyby tylko niedobitki w postaci żony i kilku wystraszonych dzieci, które na wieść o .." jestem pewny, że następne wcielenie Klossa będzie mówiło językiem zachęcającym do kupienia biletu w kinie :).
  • x
    No nie wiem. Tam mogą być jakieś promile, albo etery. Co na to alternatywna nauka? Działa już ten dział? Mogliby się odnieść, czy potwierdzają.
  • @
    OK, wiemy juz dlaczego samolot leci.

    Mam inne pytanie: Jesli ziemia kreci sie wkolo wlasnej osi, to lot z Ameryki do Europy powinien trwac krocej, a lot z Europy do Ameryki trwac dluzej, duzo dluzej.

    Z jaka predkoscia ziemia sie obraca (w danym rownolezniku) wkolo wlasnej osi i z jaka predkoscia lataja smoloty pasazerskie.

    Czy ktos wie dlaczego praktyce, czas przelotu w obie strony jest wlasciwie podobny?
  • @bar-bara 16:00:40
    Pewnie to ma coś wspólnego z atmosferą. Bez atmosfery łyżeczka w kiblu wody nie odchyla, bo się autonomiczne bioimadło udusiło.

    Z góry przepraszam. Po prostu złośliwa świnia ze mnie. Jeszcze raz przepraszam:(
  • @Torin 16:47:32
    Badz zlosliwy :)))
    Ale podaj odpowiedz.
  • @Alan Parsons Project 00:26:14
    :-)
  • @Ultima Thule 00:51:42
    Wtedy na szczęście byliśmy w Układzie Warszawskim :-)
  • @bar-bara 16:00:40
    Tak, ja wiem :-)
  • @bar-bara 16:55:04
    Bo wszystkie obiekty na Ziemi mają ten sam moment pędu, więc samolot startując zgodnie z obrotem Ziemi po prostu jedynie DODAJE dodatkową prędkość WZGLĘDEM Ziemi !!!

    Z kolei gdy leci PRZECIWNIE do jej obrotu, to prędkość się ODEJMUJE.

    Innymi słowy możliwa jest sytuacja, że samolot wystartuje na Zachód (a więc PRZECIWNIE do obrotu Ziemi) i będzie leciał mając ciągle Słońce na tej samej wysokości (np. w zenicie).

    A więc ważne jest przyjęcie UKŁADU ODNIESIENIA.

    Bez niego wszelkie rozważania są BEZSENSOWNE ...
  • @Ultima Thule 17:56:20
    W zasadzie już odpowiedziałem. Dodam, że według mnie doświadczenie traumatyczne, zastosowane przez Akwedukta, jest dobre, bo traumatyczne, czyli zapada w pamięć (o ile nie dojdzie do wyparcia), ale dydaktycznie jest słabe. Za napisanie czego, gospodarz za chwilę rozmaże mnie na szybie jak muchę, że o niewłaściwym rozumieniu pewnego równania, co się kończy wirami brzegowymi, nie wspomnę:))

    Samolot porusza się w atmosferze i co za tym idzie, jego prędkość jest to prędkość względem powietrza, jeśli natomiast powietrze/atmosfera porusza się/rotuje/obraca wraz z ziemią, to czasy w obie strony są takie same z grubsza.
    Bo gdyby się nie poruszała miałabyś niszczycielskie huragany, gdyby ziemia się obracała, a atmo nie.
    Z kolei wyżej jest już ździebko inaczej niż przy samym gruncie.
    To nie do końca jest prawda co napisałem i nadaje się do obrazowania jeno. Także jak mówiłem zaraz przejedzie po mnie walec, ale należało mi się, a Ty droga bar-baro możesz w pewnym momencie przestać rozumieć o czym my w ogóle pieprzymy.:)
    A chwilę później ja.:))
  • @Ultima Thule 17:56:20
    Nie Ultima Thule.

    Po prostu tak jak drzewo na powierzchni ziemi i każdy dom lub człowiek poruszamy się z prędkością 1666 km/godz.

    Zatem startujący z ziemi samolot też się z tą prędkością porusza (w w/w przykładzie na równiku - 40 000 km/24 godz = 1666 km/godz).
    Kiedyś na NE zadałem podobną zagadkę.
    Startuje na równiku śmigłowiec. Z niego zwisa lina. To czemu jeśli nasza planeta kręci się z taką prędkością lina zwisa a nie ucieka nam ?
    Pozdrawiam.
  • @Torin 18:02:05
    Zresztą dadam może jeszcze, że choć samolot startuje z Londynu i ląduje w NY i potem znowu jest w Londynie to nie znaczy, że leci dokładnie tą samą trasą. Te skubańce wiedzą, ze ona się obraca.;p
  • @Torin 18:02:05
    OK, rozumiem..., ale rodza sie nowe pytania. :)

    Bo przeciez mamy wiatry, nie zabojcze, choc zdarzaja sie i takie. Mamy ciagle zmiany w powietrzu.

    Wody oceanow sa na ziemi i tam wszystko jest jasne. Lodz podwodna plynie w wodzie, ktora porusza sie z ta sama prekoscia co ziemia. I choc woda porusza sie tez jakby niezaleznie o ziemi, bo sa prady jak ten, ktory zima ogrzewa Norwegie. :)

    Ale powietrze porusza sie gdzie chce, nie widze tej jakby nosnosnosni powietrza (zgodnego z poruszaniem sie ziemi) i obiektow w nim podobnie jak to sie dzieje gdy stoimy na ziemi.

    Co by sie stalo, gdyby helikopter "stal" w powietrzu bez zadnej predkosci np.5 godz. Czy wyladowalby w tym samym miejscu gdzie wystartowal?

    Bo w wodzie obiekt uniesionu bylby z pradem w kierunku pradu , a nie kierunku zgodnym z poruszaniem ziemi.

    Ale.........., gyby ziemia nie obracala sie wkolo swej osi, raptem wszystko jasno rozumiem. :)))
  • @bar-bara 18:20:35
    Cieszę się, ze mogłem pomóc:)

    "Bo przeciez mamy wiatry, nie zabojcze, choc zdarzaja sie i takie. Mamy ciagle zmiany w powietrzu. "
    Ano mamy, bo nie tylko ruch obrotowy ziemi wpływa na to co robi atmo i gdzie się w danym momencie wybiera. Przy czym zawsze robi to na skróty, czyli po najmniejszej linii oporu, po zaistnieniu czynnika. Niektóre są nietrwałe i okresowe, stąd tak trudno przewidzieć pogodę:)

    "Wody oceanow sa na ziemi i tam wszystko jest jasne."
    Bynajmniej. Tam też jest fajnie nawalone, ale może nie otwierajmy kolejnego puszka z pandorem.:)

    "nie widze tej jakby nosnosnosni powietrza" kiedyś jak nie widzieli, nazywali to fluidy, teraz tak łatwo nie ma, choć niektórzy próbują..

    "Co by sie stalo, gdyby helikopter "stal" w powietrzu bez zadnej predkosci np.5 godz. Czy wyladowalby w tym samym miejscu gdzie wystartowal?"

    Eee, trochę nieprecyzyjnie więc spróbuję intuicyjnie "co autor miał na myśli"..
    Jeśli znajduje sie w powietrzu i nie działa na niego żadna siła która zmusiła by go do zmiany położenia względem tego powietrza i to powietrze porusza się dokładnie z prędkością ziemi (wiatr=0)
    tak - wyląduje w tym miejscu.
    To powietrze dla takich rozważań nazywa się bodaj ośrodkiem, jak by to głupio nie brzmiało. Ciało (śmigłowiec znajduje sie w ośrodku gazowym, o danych parametrach, tu: tabela:p) Ośrodek gazowy i ciecze to inne kalosze ze względu na ściśliwość głównie, choć w aerodynamice stosuje się zasady dynamiki płynów.
    Widzisz moje obawy co do losu muchy biorą sie stąd, ze kiedyś trochę o tym wszystkim wiedziałem, a teraz wtórny analfabetyzm - 90% poszło! Ale wiem ile nie pamiętam.;p

    "Bo w wodzie obiekt uniesionu bylby z pradem w kierunku pradu , a nie kierunku zgodnym z poruszaniem ziemi."
    W powietrzu tak samo, jak nie dasz motora, który ten wiatr przezwycięży, to poleci jak balon, tam gdzie go wiatr poniesie.
  • @Akwedukt 18:04:52
    Czy ty ZROZUMIAŁEŚ, co ja napisałem !?

    Bo wygląda na to, że nie ...

    Napisałem coś o UKŁADZIE ODNIESIENIA ...

    W zależności od układu odniesienia efekt będzie różny. Wiadomo, że naturalnym układem odniesienia na Ziemi jest Ziemia, więc ruch będzie zawsze TAKI SAM (względem Ziemi !!!) Natomiast względem Słońca będzie już inaczej ...

    itd.

    Jasne teraz ?
  • @Ultima Thule 18:55:29
    Siadaj - jeden. I nie wydzieraj się na wykładowce, bo Cię z uczelni posuną. To nie jakaś młócka polityczna z równymi sobie, zważ do kogo startujesz.:)
  • @Torin 18:42:34
    ""Bo w wodzie obiekt uniesionu bylby z pradem w kierunku pradu , a nie kierunku zgodnym z poruszaniem ziemi."
    W powietrzu tak samo, jak nie dasz motora, który ten wiatr przezwycięży, to poleci jak balon, tam gdzie go wiatr poniesie."

    Niby jasne, ale...., rodza sie nastepne pytania, bo to proces nie do zatrzymania, jak te wiatry........., lub inne wiatry :)))

    Bo dla mnie woda-na ziemi i powietrze-oderwane od ziemi, to dwie rozne sfery.
    Czy mam przyjac, ze powietrze jest 'czescia' ziemi?

    Pamietam, bedac dzieckiem bawilismy sie, jeden z nas trzymal sznur ktos inny koniec tego sznura.
    Teraz jeden z nas stal i obracal sie bardzo powoli, a ten na koncu sznura musial biegac jak szalony, by nadazyc.

    Czy tak jest z ziemia I powietrzem?

    Bo to znaczyloby, ze wyzsza sfera gna jak szalona!
  • @bar-bara 19:41:00
    Chyba najprostsze na końcu..
    Nie jest tak gdyż zewnetrzna część atmosfery (ani żadna jej część) nie jest połączona na sztywno - ciałem stałym, gdyby tak było, miała byś rację, tzw prędkość kątowa* była by taka sama. Ale ten ruch, ta energia w nim zawarta, jest wytracana i rozpraszana( gazy i ciecze) wraz ze wzrostem wysokości. Dość dobrze to widać na zdjęciach/filmach satelitarnych. Tam też można otrzeć się o problematykę wirów. Dość poważnie otrzeć. Czasem to jest tak poważnie, że w telewizji pokazują jak demoluje budki z kartonu w stanach.;p
    W warstwie przyściennej(? tak to sie chyba nazywało) ruch gazu, czy cieczy jest najszybszy. W naszym przypadku ziemia jakby zabiera ze sobą powietrze podczas obrotu, ma tym łatwiej, ze nie jest wypolerowana jeszcze;p. Im wyżej tym mniejsze wrażenie na powietrzu robi oddalony ruch ciała stałego. To jak z machnięciem ręka przed twarzą. Blisko - ruch powietrza intensywny, dalej - leniwy, jeszcze dalej powietrze przed twarzą okazuje brak zainteresowania.;p

    "Niby jasne, ale...., rodza sie nastepne pytania, bo to proces nie do zatrzymania, jak te wiatry........., lub inne wiatry :)))"
    Chyba nie rozumiem. Po co je chcesz zatrzymywać? Niech cię Pan Bóg broni! Nie bez kozery jest z tym związany termin "wyrównywanie ciśnień"

    "Czy mam przyjac, ze powietrze jest 'czescia' ziemi?"
    Eee, to zalezy jaki przyjmiesz punkt odniesienia;p
    W ziemi się słabo lata, a w powietrzu buduje kopalnie.
    Natomiast metafizycznie nie podejmuję się polemizować.

    *prędkość kątowa, prędkość z jaką ciało dokonuje obrotu w stopniach na jednostkę czasu. W uproszczeniu zakłada się pełne obroty 360st jako jeden cykl i liczy cykle na jednostkę, zazwyczaj sekundę. Np 3600obr./min oznacza prędkość obrotową 3600cykli(x360st.) w ciagu minuty. Prędkość liniowa zewnętrznej części ciała jest zależna od średnicy i tak powstała szlifierka kątowa! Ta daaa!
    Właśnie się zastanawiam, czy czegoś nie zapomniałem istotnego co odróżnia prędkość kątową od obrotowej, ale nic..ciemność. Jednostki tylko?
  • @Torin 20:08:51
    Czyli to co przy ziemi lata napedzane ziemia, a co dlaaej traci ten naped.
    Tu potrzeba wyobrazni i przykladow, i podales przyklad ruch reka.

    Praktyczny przyklad jest wart tysiaca slow teorii.

    Czyli ziemia (obrot-energia...) nadaje ruch atmosferze i ta atmosfera podaza za ziemia (bo nie ma innego wyboru).
    Ale wtedy jest napedzana ruchem ziemi i jest w niej energia z ziemi???

    Czyli wracam do zabawy w dziecinstwie i jestem w srodku, a sznur trzyma wiecej dzieci i te blizej srodka ganiaja, a na koncu sznura "wysiadaja", bo traca poczatkowy naped, ta energia slabnie wraz z oddaleniem od zrodla...?
    Wybacz moj dziecinny jezyk, ale czy dobrze mysle?

    Kiedys mnie nauczono, ze energia nie ginie, lecz sie przeobraza. Czyli w wypadkiem, ze sznurem...., pot biegnacych jest "utraceniem"-przeksztalceniem energii?

    Jesli wiec lece pod prad atmosfery, to napotykam opor, a jak jest opor, to energia mojego napedu przeobraza sie w cieplo...

    Czy moje mysli ida w dobrym kierunku, czy calkowiecie jestem w malinach?
  • @bar-bara 21:10:05
    Wykończysz mnie i w końcu skompromitujesz:) Ale jestem Ci to winien po tej złośliwości, znaczy nalezało mi się. Jest wina, jest kara.:)

    "Ale wtedy jest napedzana ruchem ziemi i jest w niej energia z ziemi???"
    Tak. Można tak powiedzieć, ziemia przekazuje atmosferze część energii zawartej w ruchu obrotowym.

    Dalej jest jakby trochę gorzej, z twoimi przykładami. Trzeba by bardzo przymykać oko, czasem bardzo bardzo.
    Puść ten sznur!:p Wywal go! W atmosferze nie ma niczego co mogłoby nim być. (tzn jest. Ten sznur to siła odśrodkowa, ale ugrzęźniemy na dobre, więc go wywal)
    Weź taki karuzel pełen dzieciów, tam nie ma sznura. Karuzel to ziemia, a dzieci to cząsteczki powietrza. Dzieci rozpędzają się, bo mają kontakt z karuzelą. Trą o karuzelę tyłkiem, ale gdyby napełnić je śmiesznym gazem i oderwałyby się od tej karuzeli, to zaczęłyby stawać/spokojnieć, o ile nie uderzyło by w nie drugie rozpędzone przez karuzel dziecko, wtedy przekazałoby część energii i dalszy kierunek tych dwóch dzieci, każdego z osobna, byłby wypadkową tego zderzenia. To jest przekazanie energii, ale też rozpraszanie i takich zderzeń są pierdyliony pomiędzy cząsteczkami, oprócz przepływów laminarnych:p
    Im dalej w wyniku tych wszystkich zderzeń od karuzela, tym mniej w nich energii, a kierunki wszystkie, więc sumarycznie żaden i coraz mniejsze wrażenie robią na cząsteczkach, zresztą jest ich tam już znacznie mniej i przez co dużo rzadziej się zderzają.
    . uff
    Tez do luftu ta moje bajka, ale chyba lepsza niż sznurki.:))

    Właśnie się zastanawiam, czy słusznie w to przepływy laminarne wmieszałem, czy tylko chwalę się terminologią;p możesz sie nie zastanawiać co to jest, serio. Coś a'la uporządkowany ruch cząsteczek, ale tu bardziej o warstwy i wraże wiry chodzi, więc to zostaw;p

    Cały czas jesteśmy w obszarze dlaczego sie atmo kręci, bo całości zagadnienia tzw wiatru, to ho, ho. Milion profesorów już na tym tytuły wyszarpały.
  • Cholera z Barbarami to tylko kłopot jest
    Moja siostra też ma na imię Barbara i jest inżynierem po wydziale budownictwa. Konkretnie po kierunku związanym z budową dróg, ale to jej raczej nie usprawiedliwia. Pewnego razu na podwórzu przed klatką grzebałem przy rowerze, a ona się temu przyglądała. Czyściłem łańcuch i w celu przemieszczenia kolejnej części łańcucha w dogodne miejsce uniosłem lekko tylne koło i pokręciłem korbą. Moja siostra zrobiła nagle zdziwioną minę, jakby coś gdzieś zadzwoniło, w jakimś kościele, tam pod czachą i ze śmiertelną powagą zapytała:

    "A dlaczego przednie koło się nie kręci?"
  • @Torin 21:49:42
    "Cały czas jesteśmy w obszarze dlaczego sie atmo kręci, bo całości zagadnienia tzw wiatru, to ho, ho. Milion profesorów już na tym tytuły wyszarpały."

    :)))

    Dlatego nie uznaje autorytetow i ich teorii, zbyt czesto sie zmieniaja. :) Wole plynac pod prad, zadawac pytania, bo wtedy mam szanse na poznanie, zrozumienie. Tylko szanse, ale to lepsze od papugowania.

    Tak, te wiatry. One na prawde psuja wszystko. Tu gdzie mieszkam wiatry daja sie we znaki (jesienia i wiosna), wieja tak silnie jakby chcialy powiedziec: patrz, ziemia nie obraca sie wokol wlasnej osi!

    Wywolam smiech, ale musze zadac to pytanie: czy zostalo udowodnione (w naukowy sposob), ze ziemia kreci sie wkolo wlasnej osi?
  • @Maciej H 01:10:28
    A czy wtedy wiatr wial? :)))
  • @bar-bara 12:20:30
    "czy zostalo udowodnione (w naukowy sposob), ze ziemia kreci sie wkolo wlasnej osi?"

    Niezbicie. Jest to absolutnie pewne.:)


    Maciej H, no, idzie zgłupieć i rodzi się nieodparte wrażenie, że ktoś sobie jaja robi.:)
  • @Torin 16:04:13
    "Maciej H, no, idzie zgłupieć i rodzi się nieodparte wrażenie, że ktoś sobie jaja robi.:)"

    Jaja? :)

    Ale to Maciej H zaczal. :))) No i te wiatry:)))

    Musialam bronic honoru siostry po imieniu. :)

    W tym pytanku jest o fizyce, bo wiatr moze poruszyc takie kolo. :)


    Szkoda, ze udowodniono, ze ziemia sie obraca :( , bo gdyby nie udowodniono, nie mialabym tylu pytan.
    Ciekawe jak udowodniono? Nie moglo to byc latwe.

    Ale pozostaja niewytlumaczalne wiatry! :)))
    One po prostu nie pasuja do tego wszytkiego.
    Co sie dzieje z szybowcami, ktore puszczone z wyciagu lataja w wszystkich kierunkach, a nie maja wlasnego napedu?

    Wiatry na prawde komplikuja wszystko!
  • @bar-bara 16:50:14
    Tak jak wcześniej udowadnialiśmy ruch ośrodka względem ziemi (wiatr) ma znaczenie drugoplanowe, dla zdolności szybowca do lotu. Szybowiec nie lata "lepiej" od wiatru, ani "gorzej". Nie ma również nic wspólnego z ziemią jako matką, ani ruchem obrotowym, czy innymi zjawiskami atmosferycznymi, czy klimatycznymi.

    "Ale pozostaja niewytlumaczalne wiatry! :)))"
    Nie ma takich wiatrów.
    "Wiatry na prawde komplikuja wszystko!"
    W rozważaniach teoretycznych niczego nie komplikują, tam wszystko jest już powytłumaczane. Natomiast przy praktycznych rozwiązaniach potrafią komplikować sprawy, stanowiąc dodatkowy czynnik o szerokim spektrum oddziaływania. Który raz jest, raz go nie ma;p

    Uwaga! Będę zamieszczał kamienne tablice!

    http://www.specops.pl/vortal/technika/spadochroniarstwo/spadochroniarstwo2_files/image004.jpg

    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Lift-force-pl.svg&filetimestamp=20071022204429

    http://m.onet.pl/_m/9a865e513d78c0238235c59256ff4f12,14,1.gif

    Tu prawo w punktach:

    Pz=Cz x ρ x S x Vkwadrat/2

    gdzie:

    * P_z – wytworzona siła nośna (kG)
    * C_z – współczynnik siły nośnej, obliczony teoretycznie po raz pierwszy przez Żukowskiego, wyznaczany jednak głównie empirycznie, zależny od kąta natarcia, ale także od kształtu ciała.
    * ρ – gęstość płynu (powietrze na poziomie morza 1.225 kg/m3)(wg międzynarodowej atmosfery wzorcowej – na wysokości 0 m przy temperaturze +15 stopni Celsjusza wynosi 0,1249 kG•s2/m4)
    * S – powierzchnia skrzydła (m²)
    * V – prędkość ciała względem płynu (m/s)

    Tu takie jeszcze fajne:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d9/Oplide20.svg/510px-Oplide20.svg.png

    http://www.iwiedza.net/encyklo/images/a/silanosnas.jpg

    http://fotografialatawcowa.com/wp-content/uploads/2011/05/zasady.jpg
    ----------------------------------
    To wszystko wzięło sie stąd:

    http://archiwum.wiz.pl/images/male/1997/08/97081952.jpg

    Człowiek tak naprawdę, to głupie urządzenie. Jeszcze nie zdarzyło mu się wymyślić czegoś, czego by wcześniej nie było. Daleko mu do Boga. Natomiast jest niezły w małpowaniu i tak długo dłubie, aż pojmie jak to Bóg zamyślił i czemu działa.

    Jeśli przebrniesz przez to co wkleiłem, jednoosobowo przyznam Ci Pióro. Odznakę zaznajomionego z siłą nośną. Jak się ją naprawdę pozna, trudno nie pokochać:))
    I powiem Ci jeszcze coś prawdziwi miłośnicy lotnictwa - nigdy nie skaczą sobie do gardła. To co się często obserwuje przy okazji "tragedii smoleńskiej" to harce degeneratów, których środek ciężkości zainteresowania leży zupełnie gdzie indziej.
    Typowy aviator jest sympatyczny, o wysokiej, albo chociaż byle jakiej kulturze i nigdy nie działa z myślą zniszczenia brata aviatora. Zawsze stara się dociec przyczyny nieporozumienia i dojść do porozumienia. Z tym, że nie zawsze się udaje.:))
  • @Torin 17:41:01
    No to wyprosilam sobie, niezle zadanko domowe i to na kamiennych tablicach. A to nic dobrego nie wrozy. :)

    Przeczytalam, ale musze przeczytac kila razy. :(
    Zrozumienie teorii, bez praktyki wymaga niezlej wyobrazni, zobaczymy jak z moja.:) Bo na pewno latwiej jest wyczuc latanie siedzac w szybowcu niz ogladajac z ziemi.

    Wiatry nie przeszkadzaja mi jesli chodzi o szybowce, samoloty...
    Nie przeszkadzalyby mi rowniez, gdyby nie ruch obrotowy ziemi.
    Tu robia jakby na zlosc temu ruchowi.
    Bo w oceanach sytuacja wedlug mnie jest rozna niz w powietrzu, bo ja moge latwiej zrozumiec. :)))
    Wody oceanu sa na ziemi, 'leza' na ziemi, sa uwiezione.

    A powietrze?
    Powstaje pytanie, czym jest ta atmosfera, bo zachowuje sie dziwnie?

    Ale jesli ziemia sie obraca, to atmosfera musi byc jak ocean, inaczej w rejonach rownikowych samoloty nie moglyby nadazyc za zemia.: )))

    W najgorszym wypadku jesli nie przyswoje sobie jak dziala atmosfera, dla spokoju ducha, wroce do heretyckiej teorii geocentrycznej. Z tym, ze nikomu nie beda o niej mowila, bo jestem kobieta, a nie wiadomo czy stosy nie wejda powtornie w mode. :)))
  • @bar-bara 19:06:23
    "Zrozumienie teorii, bez praktyki wymaga niezlej wyobrazni, zobaczymy jak z moja.:) Bo na pewno latwiej jest wyczuc latanie siedzac w szybowcu niz ogladajac z ziemi. "
    Wielu się tak wydaje, ale z aparatu latającego nie rozumie się więcej. Wiele, rzeczy z tych tablic kamiennych można przećwiczyć w domu.
    Doświadczenie Akwedukta jest jednym z nich.
    Gdyby było tak jak piszesz konstruktorzy jako najlepiej zaznajomieni, byliby najlepszymi pilotami, a tak nie jest. Czasem bardzo nie jest:)

    "Nie przeszkadzalyby mi rowniez, gdyby nie ruch obrotowy ziemi.
    Tu robia jakby na zlosc temu ruchowi. "
    One nie robią na złość ruchowi. One w ogóle nie robią. Coś je zmusza do pewnego zachowania w danej chwili.:)
    Najczęściej chodzi o różnicę ciśnień. Gdy otwierasz butelkę z wodą gazowaną, to wiatr w szyjce robi butelce na złość, czy coś go zmusza do tego co robi - przemieszczania się gazu? I ma w tym konkretnym momencie w głębokim poważaniu ruch ziemi, czy nie? Tak jest gdy wyrównuje się ciśnienie między butelką, a atmosferą.

    "Bo w oceanach sytuacja wedlug mnie jest rozna niz w powietrzu, bo ja moge latwiej zrozumiec. :)))
    Wody oceanu sa na ziemi, 'leza' na ziemi, sa uwiezione. "

    Co więzi te wody? To samo więzi powietrze i nie pozwala odlecieć w kosmos..
    "Wody oceanu sa na ziemi" Powietrze też, z tym, że jest bardziej przejrzyste i to twoje naturalne środowisko, przez co ciężej Ci ocean powietrza zauważyć.

    "A powietrze?
    Powstaje pytanie, czym jest ta atmosfera, bo zachowuje sie dziwnie?"
    Chyba jednak robisz sobie ze mnie jaja?
    Powietrze - mieszanina gazowa główne składniki to azot, tlen, dwutlenek węgla, argon, inne w stężeniach bardziej śladowych. Dokładne proporcje ulegają zmianom w zaleznosci od wysokości. W atmosferze znajduje się również znacząca ilość H2O w postaci pary wodnej.

    "Ale jesli ziemia sie obraca, to atmosfera musi byc jak ocean, inaczej w rejonach rownikowych samoloty nie moglyby nadazyc za zemia.: )))"
    Niewątpliwie, ale jak to powiązać z równikiem nie nadążam.

    "W najgorszym wypadku jesli nie przyswoje sobie jak dziala atmosfera, dla spokoju ducha, wroce do heretyckiej teorii geocentrycznej."
    Fatalny pomysł. Możesz być ostatnim zdiagnozowanym przypadkiem. Lepiej już przyjmij na wiarę.:)

    "a nie wiadomo czy stosy nie wejda powtornie w mode."
    Ta kwestia przestała podniecać, tych od stosów, maja nowe koniki.
  • @Torin 20:54:53
    http://www.wiking.edu.pl/upload/przyroda/images/Sogolna_cyrkulacja_powietrza2.jpg
  • @Torin 22:13:36
    http://www.imgw.pl/wl/internet/zz/klimat/_0402_cyrkulacyjne/cyrkulacja_atmosfery.gif
  • @Torin 22:16:11
    http://www.youtube.com/watch?v=qh011eAYjAA&feature=related
  • @Torin 22:27:33
    Tak, no raczej robi za kulkę, znaczy geoidę i nadal sie obraca. Byłem sprawdzić, czy cos się nie zmieniło.:

    http://www.youtube.com/watch?v=P5_GlAOCHyE&feature=related
  • @Torin 20:54:53
    Z teoria mialam na mysli, ze chyba najtrudniej uczyc sie z rysunkow, bo wszystko plaskie, martwe. A w czasie doswiadczen, lub na modelach..., wszystko staje sie szybko jasne.

    OK, zapomne na chwile o wiatrach i innych akrobacjach powietrza, bo robia mi 'przeciag' myslowy w glowie.
    Przyjmuje, ze powietrze 'lezy' na ziemi. Bo musze miec jakis punkt staly!
    Grawitacja, powoduje, ze wszystko lezy na ziemi. Grawitacja jest inna zagadka dla mnie. Znam ja jak wszyscy od dziecka, ale co powoduje, ze jest, jak sie to dzieje? Ale to inny temat.


    Odbiegne na chwile, ale przypomnialo mi sie cos ciekawego. Widzialam ciekawe chmury (niepamietam jak sie nazywaja), ten film byl chyba z Australii, byly jakby dlugimi walcami, rownolegle do ziemi. Nie wiem czy sie poruszaly, czy 'staly'. Ciekawy widok.

    Niby powietrze jest moim naturalnym srodowiskiem, bo jednoczesnie nie jest. Dla ptaszkow natomiast jest naturalnym srodowiskiem. Chociaz z tego nic nie wynika, bo one nie zastanawiaja sie dlaczego i jakie jest powietrze, one je wykorzystuja w jak najlepszy sposob, jak mozna poszybuja...

    Ptaszki sa wogole ciekawe, bo np.leca nad gorami, nawet wysokimi gorami, tam gdzie my mamy (alpinisci, bo ja po wysokich gorkach nie chodze) problemy z oddychaniem, a ptaszkom jakos ta roznica nie przeszkadza. Zdecydowanie lubie ptaszki. :)))


    Rownik podalam tylko dlatego, ze tam predkosc obrotowa ziemi jest najwieksza, a z kolei na biegunie zadna. I to w mojej glowie powoduje mysl, ze samoloty musza miec problem 'dogonieniem' ziemi tam, gdzie najszybciej sie porusza, czyli lecac rownolegle do rownika.
    Nie wiem jak szybko ziemia sie porusza (pewnie na wikipedii jest), ale ziemia jest wielka, a caly obrot wykonyje w 24 godz.

    To 'dogonienie' ziemi nie daje mi spokoju. Na dodatek samolot porusza wyzej, tzn dalej od srodka, a wiec musi pokonywac wieksza odleglosc z punktu A do punktu B, niz na ziemi.

    Czyli, zapominajac o akrobacjach powietrza, przyjmujac ze 'lezy' na ziemi jak ocean, dochodze do tego, ze albo samolot 'plynie' po powietrzu, tak jak statek po morzu, ktore jest w ciaglym ruchu..., albo ja nic nie rozumiem.

    Czy samolot 'plynie' po powietrzu? Czy dlatego nie musi 'doganiac' obracajacej sie ziemi, lecac rownolegle z rownikiem?
  • @Torin 22:27:33
    Cos z moim komputerem jest czasem nie tak, nie dosc, ze jest stary, to jeszcze udalo mi sie rozlac wode na klawiature, dopiero teraz zaczal dzialac.

    No wlasnie w ruchu wszystko wyglada latwiej niz na rysunku.

    Przypomina mi to prady wodne. Rok temu zaczelam przypatrywac sie golfstromowi, ktory ogrzewa Norwegie. Bo tu gdzie mieszkam zimy sa takie jak w Polsce na wybrzezu, cieple. A tu raptem dwie zimy pod rzad jak chwycil mroz w grudniu, to trwal bez przerwy do wiosny. Zjawisko nienormalne.
    Zaczelam sie przygladac i moimi nieprofesjonalnymi oczkami dojrzalam, rozne anomalie. Szkoda tylko, ze ten pomysl wpadl mi tak pozno do glowy, bo pod koniec zimy.

    Tak czy owak sprawdzalam na roznych amerykanskich stronach meteorologicznych i dojrzalam, ze prady, ktore powinny nam tu przyniesc cieplo, robily taki zakret i wracaly przez Kanade do USA, tylko mala czesc szla do nas.

    Tak trwalo dosc dlugo i wyglada na to, ze to bylo przyczyna nie tylko mrozu u nas, ale rowniez wywolalo rozne anomalie w USA, bo oni mieli tam niekonczace sie problemy z powodziami. Tam padalo za duzo, a u nas nic.
  • @Torin 22:45:24
    Ladna jest ziemia i ladne jest niebo. A my jestesmy niewidoczni z tej (satelit) odleglosci, a choc tacy mikroskopijni, jestesmy w stanie wyprodukowac takie problemy, ktore niszcza nie tylko nas, ale tak wielka i piekna planete.

    Juz pozno, a ja nie moge zasnac, bo jutro do Polski sie wybieram.
  • @bar-bara 00:36:55
    "Grawitacja, powoduje, ze wszystko lezy na ziemi."
    Niewątpliwie. Absolutnie wszystko co znajduje się w polu grawitacyjnym ziemi i nie ma dość prędkości/energii aby się uwolnić. Jest to jedna z prawd podstawowych i smutnych zarazem. To dzięki czemu istnieje życie na ziemi, jednocześnie je więzi i może unicestwić.

    "rownolegle do ziemi." równoległe, czy prostopadłe? Zresztą, są takie i takie..:)

    "Niby powietrze jest moim naturalnym srodowiskiem, bo jednoczesnie nie jest."
    Ależ jest. Jak dla jezowca woda morska. To, że sie porusza po dnie, nie oznacza, ze pędzi żywot w gruncie i w glebie lasów tropikalnych byłoby mu równie dobrze.;p

    "Chociaz z tego nic nie wynika, bo one nie zastanawiaja sie dlaczego i jakie jest powietrze, one je wykorzystuja w jak najlepszy sposob, jak mozna poszybuja..."

    Sęk w tym, że one w ogóle sie nie zastanawiają, w naszym rozumieniu tego pojęcia, a sztukę pilotażu i sterowniki mechaniki mają załadowane do BIOSu. To biologiczna tandeta i czasem gubią dane. Te osobniki, które mają critical errory umierają, czasem widowiskowo, ale zazwyczaj mało. Te z mniejszymi błędami przeniesienia i zapisu czasem jeżeli przeżyją tworzą nowy gatunek i ten błąd staje się elementem poprawnego zapisu. Przyjmuje się.

    "problemy z oddychaniem, a ptaszkom jakos ta roznica nie przeszkadza."
    Sądzę, że wątpię, ale może mam jakieś luki. Mnie wychodzi, że nie ma ptaków od latania na 8tys metrów. Nie ma takiej koniecznosci i powodu. Poza tym tam jest zimno i nie ma co jeść. Powietrze jest rozrzedzone, co powoduje spadek siły nośnej, wzrasta zagrożenie oblodzeniem. Ptak działa na robaki, owady, liście, ryby, owoce, inne ptaki. Jednym słowem chodzi na biomasę i ma stosunkowo niewielkie zbiorniki paliwa(masa startowa), więc wznoszenie na takie wysokości jest bez sensu.

    Też lubię praszki:)) Taki np kurczak, choć wolę schabowe.:)

    "I to w mojej glowie powoduje mysl, ze samoloty musza miec problem 'dogonieniem' ziemi tam, gdzie najszybciej sie porusza, czyli lecac rownolegle do rownika. "
    No, bo znowu zapominasz, że on leci w atmo. Nie musi niczego gonić w jedną, ani hamować w drugą. Atmosfera to robi. On sobie robi tylko pyr-pyr motorkiem w tej atmosferze. W górę go ciągnie siła aero, w dół grawitacja. Jak się równoważą, a motorek ciągnąc, albo pchając, pokonuje siłę oporu atmo to sobie leci.

    "Nie wiem jak szybko ziemia sie porusza (pewnie na wikipedii jest), ale ziemia jest wielka, a caly obrot wykonyje w 24 godz."
    Akwedukt już podał:
    "Zatem startujący z ziemi samolot też się z tą prędkością porusza (w w/w przykładzie na równiku - 40 000 km/24 godz = 1666 km/godz)."

    "Na dodatek samolot porusza wyzej, tzn dalej od srodka, a wiec musi pokonywac wieksza odleglosc z punktu A do punktu B, niz na ziemi."
    To tez jest dość zabawna historia. Chodzi o faktury za paliwo. Jak mówiliśmy wyżej jest rzadsza atmosfera, więc stawia mniejszy opór motorkowi i opłaca sie tam polecieć dla oszczędności.:)

    "przyjmujac ze 'lezy' na ziemi jak ocean, dochodze do tego, ze albo samolot 'plynie' po powietrzu, tak jak statek po morzu, ktore jest w ciaglym ruchu..., albo ja nic nie rozumiem."

    W przybliżeniu. Różnica jest taka, ze samolot robi to "w". a statek "po powierzchni". Czujesz różnicę?
    Taki balon lata tak, jak łódź podwodna pływa. Może być?:)

    Na twoje ostatnie pytanie nie powinienem odpowiadać. Dlatego, że aby być precyzyjnym, nie da się tego ubrać w jedno słowo. Jest kilka których się czasem używa, ale wszystkie są niedoskonałe (nie oddają istoty), natomiast strasznie zapadają człowiekom w pamięć. Człowieki tak mają z wyobraźnia i kodowaniem i czasami trzeba je potem w kiblu łyżką wydłubywać przez lata, jak tam zapadną.:)
  • @bar-bara 00:36:55
    "Przypomina mi to prady wodne." Słusznie.
    Prądy morskie uznaje się obecnie, za jeden z głównych elementów ziemskiego termostatu.

    "A my jestesmy niewidoczni z tej (satelit) odleglosci, a choc tacy mikroskopijni"
    Możesz sie nie obawiać. Bodaj na jedynce, w dziale nauki, jest o tym, ze ten błąd naprawiają. Teraz zrobią Ci przeglad stomatologiczny z satelity.


    "Juz pozno, a ja nie moge zasnac, bo jutro do Polski sie wybieram."
    Tak, to może spędzać sen z powiek!:p
  • @Torin 01:32:23
    Alez sa takie ptaszki, tez mnie zdziwily i to bardzo. :)))
    Nazywaja sie gesi indyjskie lataja 9000 m n.p.m. :0

    Troche o tych gesiach jest tu:
    http://hannaanna.blog.onet.pl/Wedrowki-ptakow,2,ID265624434,n


    Przez ta podroz nie zmruzylam oka. Za 20 min. przyjezdza po mnie taxi i w droge. Mam nadzieje, ze zadnych specjalnych "atrakcji" podczas lotu nie bedzie.
  • @bar-bara 05:13:34
    Bardzo zle sie zaczelo. taxowka nie przyjechala, jakis cymbal nie zapisal zamowienia... Czekam na "nowa" taxowke!
    I jak tu spac przed podroza?!
  • @bar-bara 05:13:34
    Ano widzisz. Szacun dla pasztetu!
  • @Torin 18:02:05
    Sorry ale nie zajrzałem na post do chwili obecnej.

    Jeśli chodzi o aerodynamikę samolotu to oczywiście ważny jest wiatr.

    Oczywiście, atmosfera ziemska porusza się z grubsza jak i planeta. Tu jesteśmy tej samej myśli, ok. Oczywiście im wyżej to trochę inaczej.

    Jeśli jednak rozpatrujemy ruch samolotu wobec planety albo innego układu odniesienia (co nie gra roli) to odległości są takie same w obie strony - z punktu widzenia współrzędnych.

    Czy samolot leci w obie strony tą samą trasą? Nie.
    Obecnie tworzone są tzw korytarze dynamicznie zmienne, uwzględniające warunki atmoferyczne, pracują komputery. :-)
  • @Akwedukt 15:49:24
    "Jeśli chodzi o aerodynamikę samolotu to oczywiście ważny jest wiatr. "

    W jakim sensie? V we wzorze? Wzrost sumarycznego oporu kształtu aparatu? Przekroczenia sil dla których liczona była konstrukcja? Przekroczenia prędkości optymalnych dla profilu? Staje się istotnym czynnikiem podczas startu/ladowania. Ale ziemia samolot interesuje tylko w sytuacji gdy się zbliża. Samolot może lecieć pod wiatr 200km/h z prędkoscia 160km/h, czyli patrząc z ziemi cofa się, ale mu to w niczym nie przeszkadza.;p

    Wszystko prawda, ale adeptowi to zaciemnia obraz. Czyż nie?

    Pozdrawiam:)
  • @Torin 01:32:23
    Dziekuje, ze poswieciles czas na odpowiadanie na moje pytania.
    Bo dzieki twoim odpowiedziom zrozumialam! :)
    Wszystkie informacje ktore podales zblizaly mnie powoli do zrozumienia i po poukladaniu ich zrozumialam. :)
    Nareszcie!
    Bez sensu wydaja mi sie teraz moje pytania.
    Dlatego, ze ja mowilam o predkosci na rowniku, ALE w podswiadomosci mojej, rownik stal w miejscu (ziemia sie nie obracala), w chwili startowania slamolotu.
    A po starcie samolotu rownik sie 'znow' poruszal (ziemia sie obracala).

    Trzeba uwazac na podswiadomosc, bo jest na prawde niebezpieczna!

    Ale zartobliwie mowiac, to przypisujemy bardzo wiele takim przelotom, wschod-zachod, a przeciez to ziemia, a scislej mowiac jej predkosc obrotowa robi kawal duzej roboty, bo jednemu daje 'kopniaka' na rozped, a do drugiego sama przychodzi (on jakby na nia w powietrzu czeka). :)))
  • @ "Czemu samolot leci a nie spada.."
    Teraz jak lecielam (podroz byla koszmarna, powinnam byc w Polsce wczoraj w poludnie, a przybylam dzisiaj po poludniu, a wszystko dzieki niewinnej pozornie mgle na lotnisku z ktorego wyruszalam), zaczelam (szkoda,ze nie od startu), przygladac sie skrzydle samolotu.
    Wiele ciekawych rzeczy mozna sie nauczyc, obserwujac skrzydlo podczas lotu.

    Przypomnialam sobie wszystko to co tutaj przeczytalam poczawszy od: "Czemu samolot leci a nie spada.. "

    W czasie lotu, czyli w gorze, skrzydlo nie bylo aktywne, ono po prostu bylo. No, ale gdyby go nie bylo, pomyslalam nic po silnikach i kadlubie w ktorym siedze.
    Bez silnikow lepiej, bo nie runiemy w dol, bedziemy szybowac w dol, wiec jesli juz cos w gorze stracic, to najlepiej silniki....

    Pomyslalam o samolocie, ze to kadlub, skrzydla i slinik.

    Nie ma zbyt wiele rzeczy do robienia na pokladzie, wiec zaczelam w wyobrazni, dla zartu 'skladac' samolot z tych trzech czesci ('modyfikowac' je troche) i wyobrazac sobie co by sie stalo, gdyby skrzydla i silnik umiescic na kadlubie gietkim jak dzdzownica?
    Od razu wpadlam w dobry humor... :)))

    Ale potem pomyslalam, a co by sie stalo gdyby ten samolot w ktorym lece cos zwiekszyc, zmniejszyc...
    Zwiekszalam przedkosc, i ...skrzydla odpadaly...

    I tak sobie 'skladajac' samolot w myslach obserwowalam skrzydlo..., klapa do gory, samolot skreca..., a przy ladowaniu, wysunelo sie cos, co nie wiem jak sie nazywa (wogole nie wiedzialam, ze cos takiego jest w tym skrzydle).
    Ale bez tej czesci, nie wiem, jakie byloby to ladowanie?
    Najpierw na nos..., piloci pierwsi..., a potem my wszyscy prosto w beton lotniska???

    Po raz pierwszy mialam inetresujaca podroz w samolocie wpatrujac sie w skrzydlo i 'modyfikujac' samolot.

    Ale wpadla mi taka mysl, a jak lata koliber, pszczola? One potrafia 'stac' w powietrzu. Co taki koliber robi, ze jak chce, jest 'helikopterem', a jak chce jest 'samolotem'?
    I przypomnialam sobie plywanie w wodzie.
    Jak chce stoje w wodzie, a jak chce plyne.

    Ale wracajac do skrzydla, jest taka czesc, ta koncowa, ktora lukiem idzie do gory, po co to? Wogole nigdy nie wiedzialam, ze tak sie skrzydlo konczy.
    No i ogon, bo skoro jest taki jaki jest, to tez jest potrzebny, tylko do czego i czy tam sa czesci ruchome?

    Jak to dobrze, ze zajrzalam na ten artykul.
    Lecenie samolotem przestalo byc nudne.

    Pozdrawiam wszystkich!
  • @bar-bara 01:43:22
    "Pomyslalam o samolocie, ze to kadlub, skrzydla i slinik."

    Kadłub zasadniczo do latania jest niepotrzebny. Jest obecny, aby można było do niego coś wsadzić i żeby połączyć w całość elementy istotne. Jest to pewna rozrzutność. We współczesnych konstrukcjach dokłada się starań, aby kadłub stanowił również element nośny. Tak sie go ukształtowuje.
    Większość samolotów jest tak policzona, że bez silników szybowanie idzie im słabo.

    "gdyby skrzydla i silnik umiescic na kadlubie gietkim jak dzdzownica? "
    Katastrofa! Wzajemne położenie względem siebie jest kluczowa dla zdolności do lotu. Właśnie to zapewnia sztywny kadłub.

    "a przy ladowaniu, wysunelo sie cos, co nie wiem jak sie nazywa (wogole nie wiedzialam, ze cos takiego jest w tym skrzydle).
    Ale bez tej czesci, nie wiem, jakie byloby to ladowanie?"
    Prawdopodobnie chodzi o sloty. Podnoszą siłe nośną przy mniejszych prędkosciach i poprawiają aerodynamikę skrzydła przy większych kątach natarcia.
    Bez nich ladowanie odbywałoby się ze znmacznie większymi prędkosciami.

    "Ale wracajac do skrzydla, jest taka czesc, ta koncowa, ktora lukiem idzie do gory, po co to?"

    winglet, sharklet w zalezności. Ogólnie są to w pewnym sensie dyfuzory poprawiające aerodynamikę końcówki. Przeciwdziałają wrogim wirom.
    Takie coś np:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0b/Winglets_B737_800_and_AB319.JPG/250px-Winglets_B737_800_and_AB319.JPG

    "No i ogon, bo skoro jest taki jaki jest, to tez jest potrzebny, tylko do czego i czy tam sa czesci ruchome?"
    Jak najbardziej. Skladają się głównie z ruchomych. Dzięki ogonowi samolot leci tam gdzie chce pilot. Słuzy do stabilizacji i sterowania i nie ma tam rzeczy zbednych.:)

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30