Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
480 postów 1309 komentarzy

Swiat Akwedukta

Akwedukt - Zyje dosc dlugo i staram sie mysleć. W życiu działam na wielu obszarach :-) Fizyka, sztuka inżynierska i logika - to podstawy myślenia racjonalnego. Ale również wiem sporo o duchowości. Bo przed nią przyszłość.

Profesor Nowaczyk przedstawia kolejne wyniki badań w sprawie katastrofy smoleńskiej...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie tak łatwo zatuszować przyczyny katastrofy smoleńskiej. Takie czasy nastały, ach ta technika :-)

Kolejny raz do Polski przyleciał profesor Nowaczyk.

Przedstawia kolejne informacje o katastrofie smoleńskiej.

Pełny wykład tutaj:

 

Prof. Nowaczyk m inn porusza temat zarejestrowanego przez sensor "efektu ladowania".

Chodzi o to, że w momencie dotknięcia kołami pasa trzon amortyzatora podwozia

przemieszcza się wewnątrz jego cylindra - w ten sposób amortyzując efekt lądowania.

Podobnie jest w każdym z kół samochodu.

Przemieszczenie się tego trzonu jest rejestrowane przez sensor.

Pisząc najprościej - wygląda to tak, jakby siła w kierunku pionowym "popchnęła" koło podwozia

w górę.

Profesor fakt zarejestrowania tego efektu nie wyjaśnia ostatecznie, przypuszczając, że być może w

koło podwozia (lub samo podwozie) uderzył jeden ze szczątków samolotu.

Jeśli jednak hipotetycznie, miałby miejsce wybuch w samolocie - to szczątki leciałyby na zewnątrz, we wszystkich kierunkach a nie od dołu - z miejsca poniżej podwozia.

Wyjaśnienie mogłoby być inne dla tego efektu.

Tu-154 M miał wypuszczone podwozie, które jak napisałem powyżej, nie może być sztywne a efekt

przemieszczenia się trzonu amortyzatora - połączonego na sztywno z kołem - pojawiłby się również wtedy,

gdyby jakaś siła w kierunku pionowym pojawiła się "z góry" i zadziałała na całą konstrukcję samolotu.

Wówczas "elastyczny element łączący koło samolotu z jego strukturą" - poddałby się i efekt byłby

podobny do tego przy lądowaniu.

Oto wykres przciążeń pionowych przed katastrofą, ze str 18 Załącznika do Raportu Millera:

  Czas   08.40.55                                                   08.41.00

Ten wykres przedstawia efekt przeciążenia pionowego - tak jakby jakaś ogromna siła

"pchnęła" samolot w kierunku pionowym w dół, w kierunku ziemi.

Te przeciążenia pojawiają się jak widać z wykresu kilka razy.

Jaka jest tu istotna informacja?

Ano dokładny czas w którym sesnor z podwozia zapisał jako efekt "lądowania".

Może ktoś z blogerów NE ten czas zna?

Warto przy okazji pamiętać, że komisja Millera dokonała pewnych przesunięć czasowych ( o ile pamiętam to 3,5 sek) "dopasowując" zapisy rejestratorów.

Blogera Zawiszę - proszę by nie pisał swoich komentarzy pod tym postem.

KOMENTARZE

  • "Może ktoś z blogerów NE ten czas zna?"
    Event #38 (Landing Event)
    Parameter Value Notes
    • Alert Record Type LANDING Air-to-ground transition
    • Alert Date (M/D/Y) 04/10/2010
    • Alert Time (H:M:S) 06:40:59

    Przywołany w notce wykres z raportu Millera ma oś czasu wg FDR, - taką samą jak w raporcie ruskim. Natomiast rysunek poglądowy zdarzeń w zał. 1 do rap. Millera podaje ten punkt w czasie ok. 06:41:05 (ok. 140 m po Brzozie). Zwracam uwagę, że te duże zmiany przyspieszeń pionowych miały miejsce w czasie ok. 2 s, pomiędzy Brzozą a TAWS 38.
  • To o czym piszesz jest logiczne
    Dziękuje, że zajmujesz się tym dramatem
  • IMPULS ELEKTRYCZNY BYŁ NAJPRAWDOPODOBNIEJ PRZYCZYNĄ "EFEKTU LĄDOWANIA" !!!
    .
    Akwedukt:
    "......Prof. Nowaczyk m inn porusza temat zarejestrowanego przez sensor
    "efektu ladowania".
    Chodzi o to, że w momencie dotknięcia kołami pasa trzon amortyzatora
    podwozia przemieszcza się wewnątrz jego cylindra - w ten sposób
    amortyzując efekt lądowania.
    Podobnie jest w każdym z kół samochodu.
    Przemieszczenie się tego trzonu jest rejestrowane przez sensor.
    Pisząc najprościej - wygląda to tak, jakby siła w kierunku pionowym
    "popchnęła" koło podwozia w górę.
    Profesor fakt zarejestrowania tego efektu nie wyjaśnia ostatecznie,
    przypuszczając, że być może w koło podwozia (lub samo podwozie)
    uderzył jeden ze szczątków samolotu......"
    ===============================================

    Profesor Nowaczek podał, że rozpatrywali i rozpatrują wiele możliwości

    m.in. możliwość uderzenia jakiejś części (przy eksplozji) w ten czujnik/sensor.

    Jednak jako prawdopodobną możliwość obecnie braną poważnie

    pod uwagę (po raporcie ATM) podał gwałtowne przerwanie zasilania

    elektrycznego z akumulatora pierwszego.

    Które to przerwanie wygenerowało gwałtowny impuls elektryczny (prawo

    indukcji elektromagnetycznej) ten sam impuls wyzerował zegar rejestratora

    ATM !!!

    Ale najważniejszą wiadomością jaką podał prof. Nowaczek to ta, że

    w okolicach TAWS 38 miała miejsce awaria wysokościomierza

    radiowego !!!

    Czego w ogóle nie wzięła pod uwagę komisja Millera chociaż o tym

    wiedziała !!!!

    i do końca na podstawie wysokościomierza radiowego

    a nie barycznego obliczała trajektorię lotu !!! Różnica kilkunastu metrów !!

    Według wys. barycznego ponad 30 m według zepsutego radiowego 12 m !!!!

    Tak aby "udowodnić" możliwość kolizji samolotu z "żelazną" brzozą !!!!:))))
  • @Zbigniew-Grzymski 01:03:34
    To wielka praca, ale należy zebrać wszystkie informacje na temat tragedii samolotu TU154M. Punkt po punktcie, sekunda po sekundzie...
    Czas ma ogromne znaczenie...
    Pozdrawiam.
  • No dobrze!
    Ja też popieram tą prośbę, z uwagi na jego niekompetencje w sprawach mechaniki i innych spokrewnionych z nią dziedzin. Pogląd swój opieram na tym, że na zadane Mu pytanie o gaszenie szybów wiertniczych, odpowiedział : "ładunkiem wybuchowym zdmuchuje się się płomień." To już dyskredytuje Go jako człowieka z wyższym wykształceniem technicznym. "Zdmuchnąć " to można co najwyżej płomień lampy naftowej, lub świeczki. Chodzi tu głównie o bardzo szybkie i w jak największym stopniu wyeliminowanie tlenu za pomocą wybuchu w którego reakcji zachodzi natychmiastowe jego "zużycie", co w konsekwencji powoduje zanik płomienia.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031