Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
480 postów 1309 komentarzy

Swiat Akwedukta

Akwedukt - Zyje dosc dlugo i staram sie mysleć. W życiu działam na wielu obszarach :-) Fizyka, sztuka inżynierska i logika - to podstawy myślenia racjonalnego. Ale również wiem sporo o duchowości. Bo przed nią przyszłość.

Dlaczego polski kontrwywiad nie wykrył bomb – pyta Pani Ewa Rembikowska.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Otóż Pani Ewo, wszystko zależy od tego gdzie (jeśli to prawda) je zainstalowano. Samolot każdej kategorii (wojskowy, cywilny, rolniczy itd.) przechodzi w trakcie nie jak samochód – jeden przegląd techniczny w roku (po 3-ch latach).

A bardzo często, w tym przed każdym lotem. Poza tym chodzi bardziej o ładunku wybuchowe niż tradycyjne bomby.
 

Takie przeglądy są częste i w zależności od nalotu bardziej lub mnie złożone. Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo nie w tym rzecz.

Zainstalowanie zdalnie odpalanych ładunków wybuchowych w trakcie zwykłego przeglądu technicznego czy nawet w czasie przebudowy salonki jest raczej trudne, by ktoś tego nie zauważył.
Odpalenie takiego ładunku z terytorium Polski (np. telefonicznie) wydaje mi się mało prawdopodobne – wręcz niemożliwe. Ten ktoś kto by go odpalał, musiałby mieć świetną orientację co do tego, na jakiej wysokości i w jakim miejscu samolot się znajduje.
Jeśli już – to inicjacje wybuchów musiałyby mieć miejsce w rejonie Smoleńska. Mogli to zrobić Polacy, mogli Rosjanie.
Czytałem, że któryś z polskich „specjalistów” stwierdził, że samolot przed startem obwąchał pies.
Pies mógł wejść do kabiny pilotów i pasażerskiej – i co miał wywąchać? Ładunek pod fotelem lub w lukach na bagaż podręczny? Bez jaj.
Najprościej i nie do odkrycia można to było zrobić podczas remontu samolotu.
W jego trakcie ma się dostęp do zamkniętych wszystkim, w tym technikom obsługującym samolot, jego przestrzeni.
Do wnętrza konstrukcji do której normalnie nikt nie ma dostępu.
Czy ten przysłowiowy pies biegał po skrzydłach i górnej powierzchni kadłuba? Wolne żarty. Taka informacja to kpina.
Czy taki zamach (umieszczenie ładunków wybuchowych) mógł być dokonany wspólnie przez Polaków i Rosjan?
Myślę, że nie.
Dziwi mnie natomiast informacja o zidentyfikowaniu tak prymitywnych obecnie ładunków wybuchowych jak trotyl lub nitrogliceryna.
To nie czasy z ubiegłego wieku, są środki silniejsze i bardziej chemicznie złożone. Dobrze, że nie podano śladów dynamitu.
Natomiast kwestia uzgodnienia jego inicjacji – mogła być już ustalona wspólnie, wskazują na to poszlaki z tego co działo się przed katastrofą – spotkanie Tuska i Putina na molo w Sopocie, rozdzielenie delegacji, dziwne zaniki monitoringu na lotnisku wojskowym w W-wie, choć ten zanik wydaje się być nielogiczny – bo niby czemu miałby służyć?
Ale już obecność płk Krasnokutskiego na wieży w Smoleńsku, jego przejęcie decyzyjności i rozmowy z generałem z Moskwy – nie wydają się być przypadkowe, podobnie jak brak zapisów z wieży – bo jakoby awarii uległy urządzenia nagrywające.
Kluczową w tej chwili sprawą wydaje się poznanie zapisów nagrań korespondencji wieży w Smoleńsku zapisanych w Jak-40 – które dziwnym przypadkiem do tej pory nie są oficjalnie znane, a powinny być znane już tydzień po katastrofie.
Ś.P. chorąży Remigiusz Muś od początku zeznawał, że słyszał polecenia zejścia na 50 m, zarówno dla jego samolotu, IL-76 i TU-154.
Mówił zatem o tym co słyszał i co zapisywał magnetofon Jak-40.
Jeśli jest to prawdą, to oznacza, że zapisy rozmów w kokpicie załogi TU-154 M (ich kopia przekazana Polsce) są po prostu sfałszowane. A zapisy wszystkich parametrów lotu mają być wobec tego „prawdziwe”?
Niezależnie od tego czy są prawdziwe czy sfałszowane – to nie trzymają się logiki, o czym wielokrotnie na NE pisałem.

KOMENTARZE

  • Ciekawe...
    Poczekajmy jeszcze chwilę...
  • .
    "Czy taki zamach (umieszczenie ładunków wybuchowych) mógł być dokonany wspólnie przez Polaków i Rosjan? "
    __________________________

    Chwileczkę, a co mówi taka informacja, że wyłączono stacje ratowniczą (czy jak to sie nazywa), bo przeszkadzała w działaniu urządzeń pokładowych?
    Co mówi informacja, że 3 dni przed wylotem przerobionę drugą salonkę i to bezprawnie, a dowiedziano sie o tym po ilus tam miesiacach.
    Co mówi informacja, że na dobę przed wylotem autopilota naprawiali technicy z Samary?

    To są wiadomości z oficjalnych mediów.
    Ale sa jeszcze inne...
    1. Po konfrontacji raportu Millera i filmu Wiśńiewskiego okazuje się, że pierwsza straż na nim widoczna w tym raporcie nie istnieje, natomiast czas gdy druga przyjeżdża na miejsce jest zgodny z czasem przyjazdu pierwszej z raportu Millera.
    2. Wiemy też z tego filmu, że jeden ze strażaków rozmawia z kimś przez telefon w języku polskim, meldując mu "Załoga żyje", zaś po chwili drugi strażak zwraca się do niego "Zbyszek".
    3. Ze strażakami przyjechał też pewien typ ( w plaszczu i w hełmie), który zajmował się filmowaniem całej akcji...
    Co to za dziwna załoga?
  • @OHV 17:45:47
    Znacznie dokładniej, spojniej i lepiej można było ukryć ładunki w Samarze.
  • @Akwedukt 18:03:36
    Najłatwiej było pogrzebać w elektronice autopilota, by ten w pewnym momencie wykonał coś odwrotnego niż powinien, oczywiście nad terytorium producenta..
    I sprawa jest czysta jak łza.
  • @OHV 19:07:29
    Nie do końca.
    Z zapisów wiemy, że automaty działały ok na wysokości 100 m.
    Potem zostały wyłączone.

    Poza tym ten rozrzut szcątków, nagie ciała, informacje o wybuchach - niewiele mają wspólnego z automatycznymi układami sterowania.
  • @Akwedukt 19:55:24
    Autopilot działał, dlaczego miałyby nie działać do końca? Nie rozumiem dlaczego jest to zarzut na to o czym powyżej napisałem.
  • Tusk wystawił Kaczyńskiego na pośmiewisko
    I tyle w temacie trotylu i nitrogliceryny.

    Dlaczego nie zastosowano pewniejszych i lepszych materiałów wybuchowych choćby C4 ?

    Nitrogliceryna wystawia na pośmiewisko pomysłodawców i tych co to łyknęli.
    To substancja płynna bardzo wybuchowa na wskutek wstrząsu.
    Mogła by ona wybuchną nawet podczas startu samolotu na płycie lotniska.
    Dlatego potem zaczęto stosować dynamit.

    Dajecie się ludzie wpuszczać w maliny!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30